#- Dzień dobry! -
Tym razem zrecenzuję bardziej "niedzielny" tytuł. Nadający się bardziej do umilenia sobie weekend'u, niż do bacznego śledzenia rozwoju akcji. Fabuła Sewayaki Kitsune no Senko-san jest powolna i dosyć statyczna, a do tego występuje tutaj bardzo mało postaci. Dokładnie pięć person, które można zapamiętać i które w jakiś sposób popychają fabułę do przodu.

Anime, które można wciągnąć w jeden lub dwa dni, gdyż tytuł ten posiada zaledwie dwanaście odcinków. Fabuła nie jest mocno zobowiązująca, a już na pewno nie oryginalna.
Ot, główny bohater Nakano prowadzi szare i rutynowe życie. Pracuje w korporacji, gdzie współpracownicy mają w zwyczaju ~~prosić~~ zrzucać obowiązki na bohatera pod pretekstem pomocy, co kończy się zazwyczaj jego wykorzystaniem i niekiedy nawet spędzeniem nocki w biurze. Wykorzystanie jest tutaj najbardziej adekwatnym określeniem, gdyż nie było nam dane zobaczyć chociaż jednej sceny, gdzie Nakano współpracuje z swoimi kolegami. Jeżeli jest to przytyk w stronę obecnego modelu pracy w Japonii, to nic, tylko pogratulować za pokazanie tego w takim anime.
Pewnego dnia, gdy główny bohater wraca do domu, po otwarciu frontowych drzwi zastaje w środku zapalone światło, ciepły i przyjemny zapach gotowanej zupy. Przed jego oczami ukazuje się mała pół-boska lisica Senko, która od tej pory będzie go rozpieszczać, aby pomóc bohaterowi w pozbyciu się zmęczenia. Senko będzie oferowała Nakano masaże, kąpiele, trunki oraz wiele innych metod na zrelaksowanie się. Tutaj pojawia się spory zgrzyt, przez który momentami chce się mocno podważyć metody działania lisicy.

Mianowicie, założenie pół-boskiej istoty jest takie, aby pomóc Nakano wyzbyć się negatywnej energii, która kumulowała się w nim przez cały czas. Wszystko wydaje się być w porządku, do momentu gdy bohater znów musi wyjść do pracy i ponownie nabywa "negatywną energię". Działania Senko oraz innych bohaterek są jedynie krótkotrwałym działaniem, gdyż przez uległość Nakano i pracę jakiej podejmuje się mężczyzna, ciągle i ciągle wraca do domu z nowymi ładunkami nieprzyjemnych doświadczeń. Oczywistym rozwiązaniem byłoby zmienienie pracy, jednak gdyby to się wydarzyło... to nie byłoby fabuły do opowiedzenia, jak mniemam :V
Z czasem przybywają nowe postaci, których zadaniem jest nie zanudzić nas w trakcie oglądania. Główny tok fabuły obraca się wokół rozpieszczania Nakano przez Senko oraz pokazywanie widzowi różnych słodziutkich i wesołych scen.
Sewayaki posiada całkiem przyjemną kreskę, która zachowała ducha mangowego oryginału. Na pierwszy rzut oka widać, że wywodzi się z czarno-białego komiksu. Tła stoją na dobrym poziomie głównie dzięki temu, iż rysownicy nie musieli silić się na wysokich lotów obrazy, gdyż kadry często się powtarzają, a do tego większość akcji dzieje się w zamkniętych i małych pomieszczeniach.
Projekty postaci są standardowe. Bez większych fajerwerków. Jest tak głównie z tego powodu, iż jak wspominałem na początku istotnych postaci jest tu raptem pięć z czego trzy to pół-boskie lisice, bazujące na japońskich wierzeniach. Muzyka nie wybija się, przez co trudno zapamiętać którykolwiek z utworów grających w tle.
Opening jest przyjemny dla oka. Gra w nim spokojna melodia, gdzie głosu użycza aktorka głosowa postaci Senko-san. Ending za to jest zwyczajnie nudny, nie wart większej uwagi.
Sewayaki Kitsune no Senko-san jest przyjemnym w odbiorze anime, które można obejrzeć "na raz". Nawet delikatny twist na końcu nie jest czymś ogromnym, przez co trudno brać to jakkolwiek na poważnie. Zabiegi jakie zostały tam użyte są po prostu sztampowe i mocno przewidywalne. Odnoszę wrażenie, iż twórcy postanowili na szybko skleić jakiś poruszający wątek, tak aby ta wrażliwsza część widowni lepiej wspominała bohaterów oraz zostawiła wyższy wynik w recenzji... Niestety, dzięki temu jestem zmuszony obniżyć i tak już niską ocenę końcową, ze względu na perfidność i słabe wykonanie ostatniego wątku.
Nie ma co się wiele rozwodzić nad takimi tytułami. Polecam obejrzeć w trakcie gdy robicie sobie przerwę od poważniejszych tytułów i szukacie czegoś lekkiego, od czego nie będziecie wymagać wiele.

19.5 out of 23 users liked this review