

...udało mi się to obejrzeć xD
Tępo oglądania anime w tym momencie nieco u mnie spadło. Ale nie ma co narzekać, najważniejsze że mam to już za sobą. Drugi sezon JoJo's Bizarre Adventure jest niczego sobie i sądzę, że jest wart poświęcenia czasu.

#| Sabaku no ha ore no Stando da! |
Od razu przejdę do części technicznej.
Rewelka! Po pierwszym sezonie Jojo odpalenie "dwójki” jest miłą niespodzianką. Niektórzy mogliby powiedzieć, że wiele się nie zmieniło w kwestii animacji, co jest po części prawdą. Jednak od strony kreski oraz stylistyki drugi sezon Dziwacznych Przygód Jojo wypada bardzo dobrze!
Anime posiada 24 odcinki, a mimo to nie uświadczyłem znaczących spadków w jakości. David Production dobrze wyważyło jakość nad ilość, dzięki czemu tytuł ten utrzymuje stałą jakość wizualną.
Jest to jeden z najbardziej ikonicznych sezonów serii Jojo i sądzę, że jest to po części spowodowane właśnie dzięki warstwie wizualnej. Postacie są szczegółowe, pełne wyrazu oraz PoTęŻnE. Design jak i kolorystyka postaci zostały zmienione w porównaniu do mangi. Z resztą, cała seria Jojo została poddana pewnym ulepszeniom względem oryginału, co zaliczyłbym raczej na plus ze względu na pewną dozę archaiczności w starym stylu rysowania mang. Dla niektórych może być to wadą, gdyż istnieją entuzjaści starych kresek, jednak ja raczej nie zaliczam się do tego grona.
Podoba mi się sposób cieniowania postaci, co również jest pewnym ikonicznym elementem dla tej serii. W sytuacjach poważnych oraz humorystycznych stosowany jest zabieg mocnego cieniowania oczu, lub nawet i całego czoła, co wyśmienicie buduje charakter postaci oraz ich ekspresję. Nic nie może równać się z powagą Jotaro Kujo, który tuż przed przyzwaniem Standa pochyla lekko głowę w dół, chwyta jedną dłonią czapkę, cień rzuca się na jego twarz, po czym pada sakramentalne: „Yare yare daze…”
Przyjemne są również tła, które nie odstają znacząco od reszty pierwszoplanowych elementów.
Warto również poświęcić chwilkę dla nowych umiejętności bohaterów. Jeszcze jakiś czas przed obejrzeniem Jojo miałem świadomość tego, że pojawi się coś takiego jak "Standy" i powiem szczerze, bałem się, że będzie to najgorszy element w serii. Dlaczego? Dziwny, często nie racjonalny deisgn, brak lub szczątkowe wrażenie głębi, brak spójności w wyglądzie. Na pierwszy rzut oka nie różnią się wiele od Pokemonów, które ciągle powtarzają swoje imię.
I na całe szczęście oesu ale się pomyliłem... To jasny dowód na to, że słuchanie swoich własnych uprzedzeń nie koniecznie musi wyjść nam na dobre... Po mocy Fali, która była nam prezentowana w pierwszym Jojo otrzymujemy nowy typ tej umiejętności. Okazuje się, że Fala potrafi przybrać formę widmową, lub jak kto woli duchową. Każdy Stand reprezentuje karty tarota, co odbija się na ich wyglądzie oraz umiejętnościach. Każda Fala posiada własne unikatowe moce, to też jedna Widmowa Fala będzie użyteczna w zwarciu, a druga na dystans. Każda ma swoje mocne oraz słabe strony, niezależnie od tego, jak bardzo potężny będzie jej użytkownik. Sceny walki oraz sposób używania Widmowych Fal są bardzo interesujące i co prawda bywały momenty, gdzie niektóre walki wygrywane były poprzez spore naciąganie wcześniej ustalonych zasad, jednak nie ma tego zbyt dużo.

Jak to ja, lubię spojrzeć na każde dzieło z różnych perspektyw i przez to często znajdę jakieś mankamenty. Co nie oznacza od razu, że jedna czy dwie wady czynią dzieło nic nie wartym szrotem. Nic z tych rzeczy!
Poza problemem wspomnianym w spoilerze nie doświadczyłem większych wad. Może poza tym, że poważne i w pewnym stopniu istotne dla fabuły wątki nie potrafią budować napięcia, ani nie są szczególnie ckliwe dla widza.
W gruncie rzeczy mimo tych kilku szkopułów, sądzę iż Jojo's Bizarre Adventure: Stardust Crusaders wypada lepiej od pierwszego sezonu. Opening wypada przyzwoicie. Lubię motyw animacji 3D w każdej dotychczasowej czołówce, wygląda to oryginalnie oraz dobrze nastraja na oglądanie show. Świetna gitara elektryczna połączona z idealnym głosem wokalisty wprawia w osłupienie. Choć był to jeden z tych openingów, którego trzeba posłuchać przynajmniej kilka razy, aby docenić jego całość artystyczną.
Chciałbym wspomnieć więcej o fabule, ale trudno to zrobić bez walenia spoilów, to też ograniczę się do krótkiego komentarza. Uważam, że motyw podróży po niemalże całym globie wypadł rewelacyjnie. Dzięki temu nie zachodzi nas nadto nuda oraz brak wtórności dzięki ciągle zmieniającym się warunkom oraz lokacją.
#__ Dobra, pora na podsumowanie, bo właśnie dobiłem do trzeciej strony A4 ;_; __
Drugi sezon Jojo oceniam bardzo pozytywnie. Każdy, kto targnął się na pierwszy sezon powinien zapoznać się z kontynuacją tejże serii. Jak zwykle dobre udźwiękowienie, interesująca fabuła, ciekawe postacie

40 out of 45 users liked this review